Skąd się to wzięło
Logistyka ma SCOR. Telekomunikacja ma eTOM. Gdy dwie firmy z tych branż mówią „przyjęcie dostawy” albo „aktywacja usługi”, mówią o tym samym. Retail powszechnie przyjętego, otwartego modelu procesów nie ma. Każda sieć, każdy dostawca systemu i każdy integrator nosi w głowie własny słownik. Zwykle wychodzi to na jaw dopiero przy wdrożeniu, kiedy „zamówienie” po stronie klienta kończy się w innym miejscu niż „zamówienie” po stronie dostawcy.
Trafiłem na to od nietypowej strony. Prowadzę projekty systemów dla sieci aptek metodą Spec-Driven Development: specyfikacja i testy powstają przed kodem, a kod piszą agenci AI pod moim nadzorem. Agent jest świetnym wykonawcą i fatalnym interpretatorem. Żeby dobrze napisał moduł cen, musi dostać jednoznaczną odpowiedź: kto jest właścicielem ceny, gdzie kończy się oferta, a zaczyna kasa, co dokładnie wchodzi i wychodzi z procesu. Szukałem gotowego standardu, na którym mógłbym oprzeć te odpowiedzi. Nie znalazłem. Więc go napisałem.
Jest też druga warstwa. Wiedza o tym, jak naprawdę działa sklep, apteka i hurtownia, nie leży w podręcznikach. Siedzi w głowach ludzi, którzy przez lata prowadzili takie firmy: zarządzałem sieciami od kilkunastu do 3 800 lokalizacji, dziś wdrażam systemy dla sieci handlowych. ORPR zapisuje tę wiedzę w formie, którą da się przeczytać, sprawdzić, zacytować i podać programowi jako punkt odniesienia. Doświadczenie bez takiej formy jest anegdotą. Z nią staje się standardem.
Co jest w środku
- Mapa procesów: 74 procesy w 22 obszarach, z jasną granicą między przepływami biznesowymi (zakupy, oferta, sprzedaż, zwroty i tak dalej) a procesami wspólnymi (dane podstawowe, stan magazynowy, finanse, zgodność).
- Karta procesu: cel, wejścia, wyjścia, właściciel, konsument i przekazania do innych procesów. Jedna struktura dla wszystkich 74 kart. Sześć kart jest wydanych w pełnej wersji, 68 w publicznym skrócie po recenzji.
- Przekazania: 16 potwierdzonych połączeń między procesami, czyli miejsca, w których jeden proces oddaje wynik drugiemu. To tam zwykle giną wdrożenia.
- Warstwa regulacyjna: 160 wymogów prawnych przypiętych do 66 procesów. Nie jest to porada prawna, tylko kontrolowana projekcja: analityk widzi, których procesów dotyka przepis, zanim zacznie projektować.
- Profile modeli biznesowych: sześć wariantów, od pojedynczego sklepu po marketplace, z informacją, które procesy są w danym modelu obowiązkowe.
- Dostęp dla ludzi i maszyn: strona, otwarte JSON API bez kluczy, pliki llms.txt dla modeli językowych, dane JSON-LD. Publikacja ma sumy kontrolne SHA-256, więc da się sprawdzić, czy to, co czytasz, jest tym, co wydałem.
- Licencje: treść CC BY-SA 4.0, kod Apache-2.0. Można używać i rozwijać. Warunek jest jeden: wskazać źródło.
Tak wygląda jedna karta. Proces CAT-02 to jedno z najczęstszych miejsc sporu między siecią a dostawcą systemu:
- Cel
- Cena na paragonie jest ceną zatwierdzoną dla tej lokalizacji, tego momentu i tego towaru.
- Wejście
- Zatwierdzona cena towaru.
- Wyjście
- Cena operacyjna na kasie.
- Właściciel
- Oferta.
- Konsument
- Kasa.
Pięć linijek. Ale kiedy sieć i dostawca podpisują pod nimi umowę, znika połowa późniejszych sporów o to, „czyj to był błąd”.
Dla kogo to jest
Jak to powstało
Większość tekstu standardu napisali agenci AI. Wszystkie decyzje są moje. Sposób pracy jest ten sam, który stosuję w projektach dla klientów, tylko tym razem produktem jest standard:
- Specyfikacja przed treścią. Najpierw powstała struktura karty, reguły notacji i kryteria odbioru. Dopiero potem karty.
- Agenci jako autorzy, człowiek jako właściciel. Osobiście przeszedłem przez wszystkie 68 kart. Każda ma mój werdykt, nie werdykt modelu.
- Recenzja niezależna innym modelem. Tekst pisany przez jeden model recenzuje inny, z innej rodziny, w trybie „werdykt, słabe punkty, alternatywa”. Model rzadko widzi własne błędy. Cudze widzi bardzo dobrze.
- Bramki jakości i zamrożone narzędzia kontrolne. Automatyczne testy spójności spisu, mapy i kart. Zmiana w narzędziu kontrolnym wymaga numerowanego wyjątku wpisanego przed kodem.
- Rejestr decyzji z odrzuconymi wariantami. Każda decyzja o notacji ma zapisane, co wybrałem, co odrzuciłem i dlaczego. Za rok będę wiedział, czemu mapa wygląda tak, a nie inaczej.
- Czyste źródło. W standardzie nie ma ani jednego dokumentu klienta. Wiedza domenowa jest moja, forma jest otwarta.
ORPR i macierz regulacyjna
Wcześniej zbudowałem macierz 361 wymagań regulacyjnych dla systemów aptecznych: co system musi robić, bo tak każe prawo. ORPR odpowiada na inne pytanie: jak pociąć procesy handlu i kto za który odpowiada. To dwie warstwy tej samej konstrukcji, zbudowane w jednym celu: żeby specyfikacja systemu dla sieci handlowej zaczynała się od procesu i przepisu, a nie od listy funkcji. Macierz mówi „musisz”, ORPR mówi „gdzie i kto”.
Co dalej
Standard jest wydany. Wszystkie 74 procesy, ich granice i przekazania mają zamknięty werdykt właściciela, spis i mapa są zamrożone, a publikacja ma sumy kontrolne SHA-256. Sześć kart jest opublikowanych w całości, pozostałe 68 w publicznym skrócie. Skrót dotyczy formy publikacji, treść kart jest kompletna.
Czego standard jeszcze nie ma, to weryfikacji rynkowej. Konstrukcja jest gotowa i spójna, ale dopiero użycie jej w konkretnych sieciach i u dostawców systemów pokaże, co warto dociągnąć w kolejnym wydaniu. Dlatego numer to 0.1, a nie 1.0.
Standard jest otwarty na publiczną recenzję. Jeśli prowadzisz sieć, budujesz dla niej system albo agentów i chcesz sprawdzić mapę na własnych procesach, odezwij się. Pierwsi adopterzy dostają najwięcej: ich uwagi trafiają do wersji 0.2.
Chcesz oprzeć projekt na ORPR albo sprawdzić standard na swojej organizacji?
Napisz do mnie → Otwórz orpr.dev →